MiauKot pr
Blog > Komentarze do wpisu

Obiecany filmik

To buro-białe tałatajstwo to Soda, która stwierdziła, że od głaskania się jednak nie umiera. Towarzyszy jej Zosia. Białe w czarnej beretce to Melka :d 

Na początku Soda zachowywała się tak: szorowanie brzucholem po podłodze, oczy jak spodki i obleganie miejsc znajdujących się jak najdalej ode mnie. 


niedziela, 19 lutego 2012, ewko77
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/02/19 21:12:22
Ale rozpieściłaś tego kocimabra :). Słodka jest :D.
-
2012/02/19 21:21:46
Ale pieszczochy, miło popatrzeć ;-)
-
2012/02/19 21:36:51
aż zazdroszczę, moja panna głaskać się nie daje (jeszcze)
-
2012/02/19 21:43:36
Oj, jak się miziam...
normalnie pieszczoch niesamowity...
-
2012/02/19 22:51:51
Dostaje takiej głupawki czasami, zwykle, kiedy mizia się inny kot.
Do oswojonej ludzkiej przylepy jeszcze trochę, hyhy, jej brakuje. Nie wiem, czy odważyłabym się - wbrew jej woli - wziąć ją na ręce np. , ale w porównaniu z grudniem minionego roku to i owszem: rozruszała się kobieta :d