MiauKot pr
Blog > Komentarze do wpisu

Kumple ze spacerniaka

czyli jak kompletuję własną Drużynę Pierścienia.

Wychodzę z psem. Zwykle przed drzwiami wejściowymi do klatki schodowej siedzi Buras - ma fajowskie skośne oczy, puszyste futerko, proludzki charakter i megakatar. Ni mo jajec. No chyba że mam schizy i to samica, ale od tyłu wyglada jak Lolek... 

Tri pojawia się i znika - nie wiem, gdzie przebywa. Wygląda sporo gorzej niż Buras - przybrudzona taka. Też gluci. Znajduję ją w róznych miejscach - albo nie znajduję wcale. Szlag mnie z nią trafi. Teraz znowu się nakręcam, bo w sąsiednim bloku wyczaiłam okirnko piwniczne bez szyby - a co, jak tam wejdzie i nie będzie umiała wyleźć, albo ją tam zamkną, albo coś. Najchętniej wziełabym ją do chaty, ale tego mi nie wybaczą ani moje futra, ani ona. Znaczy nie wiem, ale tak mi się wydaje, że w zamknięciu by sobie nie poradziła.

Kiedy kociołki namierzą Pinę i mnie, nie odstępują nas na krok. Nie ma sensu sypać im żarcia i zwiewać, bo chrupki zostawią i polezą za nami. Koty znaczy polezą, nie chrupki. Do chruptaków może co najwyżej przyleźć PalomaJurnySąsiadkowyKocur... I nim wrócimy z obchodu osiedla po żarciu zostanie to, co pod ogonem Burego.

 

17546638_1213968015318749_6409449505211649168_o

No, i tak w czwóreczkę wędrujemy sobie przez ten osiedlowy Mordor - jeszcze trochę i nam wyrąbia wszystkie drzewa, a zgliszcza osadzą popierdółkami widocznymi na fotce albo lepiej - kępkami, qrna, bukszpanu. Zaszczane przez psy, uschnięte wiązki przyszłych-niedoszłych żywopłotów straszą brązem i złowrogo szeleszczą. Nie wspomnę o cisach - równie zaszczanych i suchych [BTW - żywopłotek z cisów na osiedlu pełnym dziecek - gratulejszyn, ale co ja tam wiem]. Albo tawułach porozjeżdżanych przez samochody. 

Ten sam trawnik, z tą samą kotką i z żywopłotem, w którym roiło się od wróbli.

I tak samo rozjeżdżony przez inteligentnych inaczej, którzy przy okazji elegancko zastawiali [i wcale nie przestali] wjazd do mojego garażu. 

niedziela, 09 kwietnia 2017, ewko77

Polecane wpisy

  • Specjaliści od nadmiaru

    Wczorajszy wieczór: Jeśli masz za dużo zupy pomidorowej, wyjmij garnek z lodówki, postaw na piecu i wyjdź z psem na spacer... Teraz w mieszkaniu odbywa się szta

  • Parówkowi skrytożercy

    Ostatnie dwa tygodnie były dość intensywne, że tak to eufemistycznie ujmę, toteż chyba stres zaczął dopiero schodzić, skutkiem czego - zaspalim. Właściwi to ja

  • Działkowcy

    W skrócie:  Tosia porzyguje, Koko porzyguje. Ja mam w robocie takie zapiernicz w tym tygodniu, że nie będę mieć kiedy taczki załadować, nie mówiac o wypraw

TrackBack
TrackBack URL wpisu: