MiauKot pr
Blog > Komentarze do wpisu

Ależ tam pachnie czarny bez! Jakoś tak najwyraźniej czuję go nocą, kiedy spaceruję z psiakiem (oczywiście towarzyszą nam oba podblokowce, dobrze, że przynajmniej jeż siedzi przy korycie i nie truchta za nami). 

Nie pamiętam,  bym wcześniej zwracała uwagę na ten akurat zapach. Na działce OBŁĘDNIE pachnie wiciokrzew - nie wiem, jaka to odmiana, ma żółte kwiaty. Coś niesamowitego. A propos działki: ojciec chciał pomóc. Nie mam już liatr, rukoli, szczypiorku czosnkowego, połowy ziołowego ogródka, tulipanów i szafirków i czegoś, co żółto kwitnie, ale nazwy nie pamiętam. W minionym roku ledwo odratowałam. I hit: jak można skosić cały duzy krzaczor niemal maku? Szczęście w nieszczęściu, że kosiarka nie zdzierżyła i musiał przejść na sierp. Dzięki temu ocalało gniazdo sprytnie schowane w trawie (dobra no, trawsko było wysokie). Wygląda jak od rudzika, ale samiczka ponoć nie ma rudego podgardla. W środku ma być być sześć jajek. Jajuniek w sumie - ponoć bardzo malutkie. 

Zważywszy na grasujące w tym rejonie koty, nie wróżę powodzenia :( Samowolka budowlana wpłynęła na ograniczenie terenu Pinczona: łazi, borok, po własnym skrawku ziemi prowadzony na smyczy. 

 

Mirabelki i morele oczywiście nie zdzierżyły załamań pogody, wiśni też będzie dużo mniej niż zawsze (a drzewa były dosłownie obsypane kwiatami...), oberwały też porzeczki, agrest i świdośliwa. No cóż... 

Oby do urlopu. 

 

niedziela, 11 czerwca 2017, ewko77

Polecane wpisy

  • Pobudka

    Działka zaczyna się budzić; są pierwsze miniaturowe narcyzy, przekwitaja już praktycznie krokusy, pojawiają się pączki na moreli [foty porobię chociaż na pamiąt

  • Wiosennie - działkowo

    Robota na działce stoi. Albo śnieg, albo deszcz, albo brak czasu, albo...  Były wielkie plany - świąteczny weekend miał być nieomal gorący - ale wizje pogo

  • Wiśniobranie i motyle

     Z jednego drzewa udało się zebrać 4 wiaderka - mniej więcej ośmiolitrowe. Nie mam porównania z innymi zbiorami, ale  wydaje mi się, że to całkiem spo

TrackBack
TrackBack URL wpisu: