MiauKot pr
Blog > Komentarze do wpisu

Tri za TM

W minioną środę znalazłam podblokową tricolorkę. Martwą. 

Wyszarpałam zza rynny.

Nie wiem, co się stało: zaklinowała się tam i udusiła? Zjadła coś i skryła się w miejscu, do którego udało się jej dopełznąć?

 

Na futerku nie było śladów krwi. Pyszczek oklejony wysuszną/zamarzniętą ziemią i źdźbłami - wymiotowała? Bo trucizna czy PP?  Nie dowiem się zapewne. 

 

Nie tak to, qrwa, miało być. Tak, z głowy mam problem, co z nią zrobić, kiedy się zestarzeje, czy zaakceptuje życie w domu... No nie tak to miało być. 

Jeśli do tego przyczynili się ludzie... Mam nadzieję, że karma wraca. Tyle. I niech hojnie sypnie odsetkami. 

Miejscówki w piwnicy nie zamykam. Został Grubcio. Od jakiegoś czasu trzymali się razem, spali przytuleni do siebie. Białe futerko Tri to chyba była jego zasługa. Cieszyłam się, że mała dobrze wygląda - jak dumny, samodzielny kot wolno żyjący. 

Tyle. 

 

niedziela, 17 grudnia 2017, ewko77

Polecane wpisy

  • Parówkowi skrytożercy

    Ostatnie dwa tygodnie były dość intensywne, że tak to eufemistycznie ujmę, toteż chyba stres zaczął dopiero schodzić, skutkiem czego - zaspalim. Właściwi to ja

  • Działkowcy

    W skrócie:  Tosia porzyguje, Koko porzyguje. Ja mam w robocie takie zapiernicz w tym tygodniu, że nie będę mieć kiedy taczki załadować, nie mówiac o wypraw

  • Mediator potrzebny

    Od zaraz! Czy ktoś mógłby wytłumaczyć Czarnemu Deklowi, że ja się bardzo cieszę z faktu, iż jest żwawa. Narawdę. Odstawiliśmy jakiś czas temu euthyrox i steryd,

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/12/17 18:07:30
Życie. Takie jest. Wciąż coś lub kogoś tracimy. A jednak otrzepujemy pył z sandałów, wstajemy z kolan, oddychamy i idziemy dalej. Na przekór wszystkim i wszystkiemu. Tricolorka jest już za TM. Wolna własną wolnością. Dobrze, że wróciłaś. Pozdrawiam.
-
2017/12/17 19:28:39
Tracimy - fakt. Ostatni rok obfitował w straty.
Nie daje mi spokoju, czy nie działał tu czynnik ludzki. A jeśli działał, to czy Grubcio jest następny.
-
2017/12/17 19:45:02
Jeśli ktoś zaczaił się na Grubcia, to nie jesteś w stanie przewidzieć jego ruchu. Robisz to, co możesz zrobić. Co zasiałeś , to do ciebie wraca. To też wróci do potencjalnych ,,sprawców" zwierzęcych dramatów. Nie ma we mnie mściwości, ale wiem, że tak jest. I to napawa mnie otuchą. Nasze domowe stadko poszerzyło się o kolejnego czworonożnego domownika - na tych jego kilka ostatnich lat dostanie całą Saharę serca i oazę miłości. Zostawiłam u weta pieniądze na płaszcz i buty - co tam - oblecę zimę w starociach. Najważniejsze, że już jesteśmy na prostej. Może bida jeszcze nie wierzy do końca w swój nowy dom, ale będzie szczęśliwa. My też . Twój Grubcio również ma dom. Szkoda tylko Tricolorki. Nie mamy na to wpływu. Niestety.
-
2017/12/18 09:41:06
Miejmy nadzieję, że będzie szczęśliwa za TM.
Tak miło było czytać, że dobrze się czuje na wolności, a jednocześnie ma swego człowieka, który o nią dba.
Żeby się dowiedzieć co było przyczyną śmierci musiałaby być sekcja zwłok.
Jeżeli to ludzie -podzielam Twe zdanie.
Niech się już skończy ten rok 2017 - rok nieszczęść i przykrości. Niech odchodzi.